Kulisy fiaska Nutri-Score w Polsce
Znakowanie niektórych produktów żywnościowych dobrowolnym systemem odnoszącym się do wartości odżywczej Nutri-Score, nie było w interesie sporej grupy producentów polskiej żywności. System był jednak promowany przez niektóre sieci handlowe, jako informacja pozwalająca w prosty sposób dokonać porównania wartości odżywczej pomiędzy produktami spożywczymi. W praktyce okazało się jednak, że skala Nutri-Score nie zawsze dawała podstawę do racjonalnych wyborów żywieniowych, a konsumenci czuli coraz większy mętlik w głowach. Ostatnie ulepszenia systemy Nutri-Score również nie były wystarczające dla polskiej branży spożywczej.
Kolorowy system znakowania wartością odżywczą Nutri-Score, który miał zrewolucjonizować nasze codzienne zakupy, oficjalnie odchodzi w Polsce do lamusa. Po burzliwych konsultacjach Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję o jego stopniowym wycofaniu z polskiego rynku dla rodzimych produktów. Dlaczego projekt, który odniósł sukces na Zachodzie, zderzył się w Polsce z potężnym oporem?
Czym właściwie jest FOPNL i Nutri-Score?
Skrót FOPNL (Front-of-Pack Nutrition Labelling) odnosi się do systemów znakowania wartością odżywczą umieszczanych z przodu opakowania, mających ułatwić szybką ocenę produktu przez konsumenta, bez czytania tabeli składników z tyłu.
Jednym z najpopularniejszym systemów tego typu stał się opracowany we Francji Nutri-Score. System opiera się na pięciostopniowej skali kolorystycznej od ciemnozielonej litery A do czerwonej litery E. Ujmując w dużym uproszczeniu, matematyczny algorytm przelicza profile składników na 100 g lub 100 ml produktu, przyznając punkty ujemne za składniki niekorzystne (tj. cukier, sól, tłuszcze nasycone, obecność sztucznych słodzików w napojach, a także wysoką wartość energetyczną) oraz punkty dodatnie za zawartość składników korzystnych (np. błonnika, białka, owoców, warzyw). W wyniku takiego wyliczenia produkt oznacza się na skali kolorystycznej literami od A do E. Im bliżej początku alfabetu (A i B) i koloru zielonego, tym wyżej algorytm ocenia profil odżywczy danego produktu:
- Klasy A i B (kolory: ciemnozielony A, jasnozielony B) – produkty o wyższej / dobrej wartości odżywczej w danej grupie, które cechują się korzystnym profilem składników.
- Klasa C (kolor żółty) – produkty o średnim / umiarkowanym profilu odżywczym.
- Klasy D i E (kolory: jasnopomarańczowy D, ciemnopomarańczowy E) – produkty o niższej wartości odżywczej, zawierające większe ilości składników, których ilość w diecie należy ograniczać.
Zgodnie z prawem Unii Europejskiej (Rozporządzenie 1169/2011, art. 35) wprowadzenie takiego oficjalnego systemu w danym państwie wymaga unijnej notyfikacji w Komisji Europejskiej.
Dlaczego polska branża spożywcza stanowczo odrzuciła system?
Gdy polskie Ministerstwo Zdrowia zorganizowało szerokie konsultacje społeczne, krajowe organizacje branżowe reprezentujące producentów żywności utworzyły niemal jednolity front. Aż 22 z 25 organizacji branżowych opowiedziało się przeciwko notyfikacji Nutri-Score.
Główne powody sprzeciwu polskich wytwórców to:
- Wprowadzanie konsumentów w błąd (absurdy algorytmu). System ocenia żywność wyłącznie na podstawie suchej, matematycznej formuły, całkowicie ignorując stopień przetworzenia, obecność substancji dodatkowych, czy innych mniej odżywczych składników.
- Dyskryminacja tradycyjnej i nieprzetworzonej żywności. Producenci np. soków, miodów, nabiału czy olejów nie mogą zmienić składu naturalnego produktu, aby dostosować jego wartość odżywczą do bardziej pożądanej litery systemu. Tego typu praktyki są możliwe np. w produktach wysoko przetworzonych.
- Brak spójności z zasadami zbilansowanej diety. Eksperci żywieniowi zwracali uwagę, że ocena oparta wyłącznie na 100 g / 100 ml produktu i wybranych składnikach, niekoniecznie pozwala ocenić wartość odżywczą danego produktu i nie do końca uczy prawidłowych nawyków żywieniowych.
Gdzie Nutri-Score działa?
Nutri-Score został oficjalnie przyjęty i notyfikowany przez kilka państw europejskich (m.in. Francję, Belgię, Hiszpanię, Niemcy, Holandię, Portugalię). Zasadniczej różnicy w podejściu do systemu w poszczególnych krajach upatruje się głównie w strukturze narodowej produkcji żywności, profilu tradycyjnej diety danego regionu, a także silnego wpływu niektórych organizacji konsumenckich i koncernów spożywczych. Podkreśla się, że Nutri-Score faworyzuje produkty wysoko przetworzone, których skład można dostosować do korzystniejszego profilu, poprzez dodanie lub zmniejszanie udziału wybranych składników. W przypadku wielu wartościowych odżywczo produktów jedno- lub kilkuskładnikowych taka „ingerencja” jest niemożliwa.
Polska nie jest jedynym krajem, który wyraził sprzeciw wobec Nutri-Score. Systemu nie przyjęli miedzy innymi Włosi i Grecy. Wynika to przede wszystkim z dziedzictwa kulinarnego tych państw i dużego znaczenia produkcji żywności jednoskładnikowej lub mało przetworzonej, np.: soków, miodu, nabiału, mięsa, oleju rzepakowego, oliwy z oliwek, serów i wędlin dojrzewających. Tego typu produkty poddane ocenie w systemie Nutri-Score nie otrzymywały korzystnych oznaczeń. Trudno im jednak odmówić wartości odżywczych.
Przykłady produktów ocenionych w systemie Nutri-Score
- Słodzone płatki śniadaniowe – Ocena A/B – dzięki dodaniu błonnika, mąki pełnoziarnistej, koncentratów białka.
- Zupy instant / dania w 5 minut – Ocena A/B – niski poziom tłuszczu i spory udział odtworzonych warzyw daje wysoką ocenę, pomimo użycia wzmacniaczy smaku i aromatów.
- 100% naturalny sok jabłkowy – Ocena C – naturalna obecność cukru obniża skalę (zgodnie z prawem do soków owocowych nie można dodawać cukru).
- Miód – Ocena D/E – ze względu na naturalną obecność cukru.
- Wędzony łosoś i ryby morskie – Ocena D – z uwagi na kaloryczność, zawartość tłuszczu oraz soli.
- Sery żółte – Ocena D/E – za kaloryczność, zawartość tłuszczu i soli.
Decyzja Ministra Zdrowia i harmonogram wycofania opakowań
W odpowiedzi na veto branży oraz opinie ekspertów, we wrześniu 2026 roku Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję o braku krajowej notyfikacji dla Nutri-Score (lub innego systemu FOPNL) i wycofaniu go z polskich produktów.
Aby uniknąć strat finansowych wynikających z niszczenia opakowań oraz przeciwdziałać marnowaniu żywności, resort ustalił z producentami i sieciami handlowymi następujące daty przejściowe:
- Do 31 grudnia 2028 r. – ostateczny termin, do którego polscy producenci mogą jeszcze wprowadzać na rynek nowe partie towarów z symbolem Nutri-Score.
- Do 31 grudnia 2030 r. – ostateczna data wyprzedania wcześniej wyprodukowanych zapasów magazynowych.
Ważny wyjątek: Zgodnie z unijną zasadą swobodnego przepływu towarów, produkty importowane z krajów, które oficjalnie notyfikowały Nutri-Score (np. z Francji czy Niemiec), nadal będą mogły leżeć na polskich półkach sklepowych z tym oznaczeniem. Sieci handlowe w Polsce nie będą mogły jednak nakazywać krajowym producentom znakowania skalą Nutri-Score.
Wskazówki dla PRODUCENTÓW żywności:
Zaplanuj wymianę opakowań:
- Uwzględnij oficjalne terminy przejściowe na dokonanie zmian w oznakowaniu produktów, aby uniknąć strat finansowych i marnowania materiałów drukowanych.
- Do 31 grudnia 2028 r. możesz jeszcze wprowadzać na polski rynek partie w dotychczasowych opakowaniach z Nutri-Score. Od 1 stycznia 2029 r. obowiązuje zakaz wprowadzania na rynek nowych partii polskich produktów z tym znakiem, a zapasy magazynowe muszą zniknąć z półek sklepowych najpóźniej do 31 grudnia 2030 r.
Rozdziel strategię dla rynku krajowego i rynków eksportowych:
- Pamiętaj, że wycofanie Nutri-Score dotyczy rynku polskiego. Jeśli eksportujesz swoje towary do państw, które oficjalnie notyfikowały ten system (m.in. Francja, Niemcy, Belgia, Hiszpania, Holandia, Portugalia, Szwajcaria), zagraniczni odbiorcy i sieci handlowe mogą nadal oczekiwać tych oznaczeń. Rozważ stosowanie osobnych serii etykiet.
Inwestuj w autentyczną jakość i „Clean Label” zamiast modyfikacji składu:
- Nie modyfikuj składu na siłę tylko po to, by dopasować się do uproszczonych algorytmów. Brak przyjęcia Nutri-Score w Polsce pokazuje, że konsumenci i eksperci doceniają produkty naturalne, krótki skład oraz brak zbędnych dodatków i aromatów.
Wykorzystaj obowiązkowe elementy etykiety do budowania zaufania:
- Skup się na czytelnym i atrakcyjnym prezentowaniu standardowej tabeli wartości odżywczej oraz wykazu składników z tyłu opakowania (zgodnie z rozporządzeniem UE nr 1169/2011).
- Wycofanie systemu Nutri-Score na polskim rynku nie oznacza, że przód opakowania musi pozostać pozbawiony danych o wartości odżywczej. Producenci nadal mogą stosować dobrowolne powtórzenie informacji o wartości odżywczej w głównym polu widzenia, zgodnie z unijnym rozporządzeniem 1169/2011 (art. 30 ust. 3 oraz art. 34 ust. 3).
- Zastanów się w jaki inny sposób, zgodny z prawem, możesz wyróżnić swój produkt, w skazując to w oznakowaniu.
Wskazówki dla KONSUMENTÓW:
Nie ufaj ślepo jednej kolorowej literce (A–E):
- Pamiętaj, że symbolem Nutri-Score kieruje sztywny algorytm przeliczany na 100 g/ml, który nie uwzględnia stopnia przetworzenia żywności, obecności konserwantów, sztucznych barwników, czy innych składników o niskiej wartości odżywczej. Litera „A” lub „B” nie oznacza automatycznie, że produkt jest w pełni naturalny.
Zawsze odwracaj opakowanie i czytaj tabelę ze składem:
- Szukaj kluczowych informacji w wykazie składników umieszczonym z tyłu (składniki podawane są zawsze w kolejności malejącej według ich masy). Zwracaj uwagę na rzeczywistą wartość odżywczą oraz obecność zbędnych substancji dodatkowych i mocno przetworzonych składników.
Odróżniaj wartościowe produkty naturalne od ultraprzetworzonych:
- Produkty naturalne (miód, soki owocowe, zimnotłoczone oleje, ryby morskie, sery żółte) mogły mieć w Nutri-Score słabsze oceny (C, D lub E) przez naturalną kaloryczność czy naturalną zawartość cukrów i tłuszczu, mimo że dostarczają innych cennych składników odżywczych, w tym witamin i minerałów.
- Głęboko przetworzona żywność (płatki śniadaniowe, dania instant, napoje ze słodzikami) potrafią uzyskać ocenę „A/B” wyłącznie dzięki laboratoryjnym modyfikacjom receptury.
Pamiętaj o produktach z importu:
- Mimo wycofania systemu dla polskich producentów, znaki Nutri-Score nie znikną całkowicie z polskich sklepów. Zgodnie z unijną zasadą swobodnego przepływu towarów, towary sprowadzane z krajów, w których system oficjalnie obowiązuje (np. z Francji czy Niemiec), nadal będą legalnie posiadały oznaczenia Nutri-Score na polskich półkach.
